Przygotowania do maratonu

Wpis

poniedziałek, 26 września 2011

24-25.09

W piatek byl odpoczynek przed sobotnim rozbieganiem. 

 

W sobote rozbieganie nr 2 z 3 dlugich bezposrednio przed maratonem. 

Wyszlo 34,37km w tempie srednim 5:07. z czego po 28-mym tempo 4:42. Po 32 km rzeczywiscie zaczyna sie zabawa, jednak najwiekszym problemem nie byly nogi lecz plastry z sutkow ktore mi sie gdzies odkleily :( bolaloooooooooo. Po treningu przez kilka godzin czulem lekkie dokuczanie miesni, potem minelo. W niedziele czulem lekkie przetrenowanie miesni nog (tak jakby zakwasy ale bez bolu) 

 

W niedziele 2h serfingu ! Nogi byly juz spoko 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
smallbit
Czas publikacji:
poniedziałek, 26 września 2011 09:04

Polecane wpisy

  • Epilog

    Troche pozno ale dopisze historie do konca. dwa tygodnie po maratonie mialem bieg na 20km teren calkiem gorzysty na starcie 20 tysiecy biegaczy. I w przeciwiens

  • Koniec

    No to juz mam pierwszy maraton za soba ! Oczywiscie okazal sie duzo trudniejszy niz myslalem i zaplacilem tzw frycowe. ALe od poczatku. Jadac na maraton o godzi

  • 13-17.10

    Czwartek i piatek nie mialem czasu zeby pobiegac. W niedziele byl wyscig na 15 km wiec w sobote nie chcialem juz sie katowac. Za to wyszedlem na godzinke na row

Trackback