Przygotowania do maratonu

Wpisy

  • wtorek, 07 czerwca 2011
    • 6-7.06

      W poniedzialem basen - 1150 metrow z czego glowna czesc 800m w 22 minuty :D

      Wtorek 10,08km w srednim tempie 4:53min/km, w ostatnim kilometrze wplecione kilka sprintow.

       

      Pojawilo sie wiecej fotek z ostatniego biegu, trafilem na tytulowe :D

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      smallbit
      Czas publikacji:
      wtorek, 07 czerwca 2011 22:01
  • niedziela, 05 czerwca 2011
    • 04-05.06

      W sobote byl basenik 900metrow, powoli lapie o co w tym chodzi :D

      W niedziele byl dlugo oczekiwany wyscig przelajowy z przeszkodami "Hondarribia Rugby Cross".

      Bieg okazal sie o wiele trudniejszy ale tez ciekawszy niz oczekiwalem, na linii startu pojawilo sie 215 uczestnikow.

       

      Zaraz po starcie byl zbieg na plaze dlugi sprint po piasku do wody, potem kolejne ok 400 metrow zanurzony po pas w wodzie. Dobrze sie czulem takze o dziwo trzymalem sie w czolowce. Nastepnie wyjscie na skaly i jakies 50 metrow po nich (po falochronach). Gdy ten odcinek byl juz zakonczony powrot na piasek i czolganie jakies 20 metrow pod prawdziwym drutem kolczastym !!!. Gdyby atrakcji malo, czas na osla laczke gdzie miedzy innymi pojawilo sie wspinanie na sciane oraz przechodzenie przez kontener wypelniony woda z lodem !!!.  Nastepnie przechodzenie przez rury pcv, czolganie pod ogramna plachta foliowa, przebiegniecie przez sciezke dla bmx i ruszamy na trase. 

       

      Celem biegu byla wspinaczka na szczyt "guadelupe" ok 200 metrow wysokosci. Zeby urozmaicic szlak wiodl przez sciezki turystyczne, laki i inne takie. Byly fragmenty tak strome ze ludzie (w tym i ja) wchodzili pieszo - a raczej wczlapywali. Na szczycie dotarlismy to ogromnej fortyfikacji nazywanej "Fuerte de Guadelupe". Jest to kompleks bunkrow wewnatrz ktorych trasa wiodla przez 2km!!!, wliczajac tunele, schodzy , podbiegi , zbiegi - nawet pojawila sie rownia pochyla z folia posmarowana wazelina (prawie zjechalem :D).W dodatku wewnatrz w tunelach ktoc co chwile rzucal petardy !!! Tak wyglada trening zawodnikow rugby ??? Przy opuszczaniu twierdzy punkt kontrolny i woda !!!. No i ruszamy w dol - tak mialo byc, ale co 100 metrow kolejny podbieg, sporo mnie to kosztowalo bo nigdy nie biegalem po gorach ... 

       

      W koncu na osmym kilometrze przyszedl czas na wlasciwy zbieg, ktorego nie lubie chyba bardziej niz wspinania. Ale jakos poszlo mimo iz bieglismy na pelnych obrotach po szlaku turystycznym z kamieniami , korzeniami i innymi takimi. W koncu dotarlismy do miasta i tutaj sie okazuje ze spowrotem musimy przebic sie przez osla laczke - i to tuz przed meta. Tym razem kontener z lodem okazal sie przyjemnoscia :D

      Na mete raczej doczlapalem niz dobieglem w dodatku ostatnie 100 metrow poruszalem sie z rozwiazanym butem.

      No i meta pozycja 41 z 205, czas 57:31(11km) - zwyciezca mial 45min+ limit czasowy byl 2,5h. 

       

      Po biegu prysznic i grill kazdy dostal 6 kuponow na jedzenie :D do tego torba pelna upominkow.

       

      To byl z pewnoscia najciekawszy bieg w jakim bralem udzial, za rok na pewno pojawie sie na starcie !!!:D 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smallbit
      Czas publikacji:
      niedziela, 05 czerwca 2011 16:07
  • piątek, 03 czerwca 2011
    • 01-03.06

      W srode i czwartek byla intensywna pilka, nie bylo juz energii na bieganko. Za to w piatek po raz pierwszy poszedlem biegac przed praca :D o 6:40 rano. Calkiem ciekawe doswiadczenie chyba zaczne to lubic, poranna bryza znad oceanu i mniejsze tlumy to jest to. zrobilem 9,5 km ze srednia 4:41 min/km. 

       

      Jako ciekawostke dodam ze z tym biegiem przekroczylem 500km w 2011, biorac pod uwage ze zaczalem na poczatku lutego, oraz ze w miedzyczasie mialem 2 mniejsze kontuzje i tydzien wakacji na wielkanoc mysle ze wynik do zaakceptowania. 

       

      W niedziele ostatni bieg przed wakacjami "rugby cross" o ktorym wspominalem juz wczesniej, ktory zakonczy cykl 4 wyscigow w 4 weekendy z rzedu zaczynajac od polowki na 1:35:21 potem dwie dziesiatki na 41:17 i 42:10 i zostaje 11km w bardzo wesolej atmosferze, sami zobaczcie. 

       

      Rozwazam tez zakup nowych butow bo te ktore mam juz zblizaja sie do 1000km 

      Od przyszlego weekendu wracamy do weekendowych rozbiegan.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smallbit
      Czas publikacji:
      piątek, 03 czerwca 2011 08:53
  • wtorek, 31 maja 2011
  • niedziela, 29 maja 2011
    • 28-29.05

      W sobote byl wyscig na 10k, poszlo calkiem niezle - 42:10, przy upale 30 stopni. Niektorzy padali na trasie az zal bylo na to patrzec. Na mete dotarlem z zapasem energii trasa miala pare podbiegow , dla zainteresowanych tutaj mapa i profil http://fitness.strands.com/routes/514504-hendaya-aquitania-francia

      Zakonczylem bieg na 119 miejscu z 501.

       

      W niedziele zrobilem male rozbieganie - 11,3 km w tempie 5:16 min/km.

      To byl owocny tydzien, razem w 5 treningach wyszlo 49km.  

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      smallbit
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 maja 2011 22:49
  • czwartek, 26 maja 2011
    • 26.05

      W czwartek nie bylem pewien czy biegac jednak po tygodniach upalow w koncu sie troche ochlodzilo, do tego mzawka poprzeplatana mocniejszymi opadami. Wiecej motywacji nie potrzebuje gdyz podczas deszczu zawsze osiagam lepsze rezultaty. 

      No i bingo pobilem rekord trasy (tej rutynowej 9,87km) wynik 42:01. :D wiem ze to duzo za szybko jak na trening ale jak nie biega moj kompan zawsze mnie ponosi :D

      W Sobote kolejny bieg wg pieknej (ponoc) trasy. Wyglada ona mniej wiecej tak (duze uogolnienie)

      http://maps.google.es/maps?f=d&source=s_d&saddr=Place+du+Port&daddr=Arrantzale+Auzoa&hl=es&geocode=FVjKlQIdjsXk_w%3BFfTDlQIdgp7k_w&mra=prev&dirflg=w&sll=43.3577,-1.777296&sspn=0.038754,0.05888&ie=UTF8&t=h&z=14

      W tym przypadku siekierka dla strefy shengen (inaczej nie bylo by tak plynnie na granicy)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      smallbit
      Czas publikacji:
      czwartek, 26 maja 2011 16:27
  • środa, 25 maja 2011
    • 25.05

      Dzisiaj troche wspinania :D

      Zrobilismy 8,1km wspinajac sie na gorke o wys 137 metrow (wspinaczka na przelomie 1,5km). 

      Srednia predkosc 4:59. Biorac pod uwage upal calkiem niezly wynik. 

      Dla ciekawskich to gora na pierwszym planie ponizszego zdjecia:

      

      A wieczorem pilka !

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      smallbit
      Czas publikacji:
      środa, 25 maja 2011 15:02
  • wtorek, 24 maja 2011
    • 23-24.02

      W poniedzialek 50 minut na silowni plus 30 na basenie. Chyba pierwszy raz w tym roku, po 10 ciu dlugosciach kraulem wysiadlem :D, trzeba troche nad tym popracowac. 

      Wtorek: 10,2 km w tym 4k po plazy na szczescie slonce sie schowalo za chmurami (choc i tak byl niemilosierny upal). 

      Trafilem na rewelacyjny film odnosnie Ironmana na Hawajach 

      http://www.youtube.com/watch?v=jv2aI46F07M

      Moze w przyszlym roku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      smallbit
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 maja 2011 17:25
  • niedziela, 22 maja 2011
  • czwartek, 19 maja 2011
    • 18-19.04

      W srodek tak jak planowano w poludnie 9,83km, wieczorem pilka gramy w turnieju 5 vs 5 na sztucznej trawie. To byl dziwny mecz - w 50 minut padlo w sumie 44 gole, i tak, gralismy z bramkarzami :D. Niestety przegralismy 24:20 (12 goli moich :DD). Niestety #2 dostalem kopa w kostke takze dzisiaj byla silownia ogolnie + 20 minut na ergometrze. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      smallbit
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 maja 2011 15:45